Twoje 9 miesięcy

Przyjaciele

Blog Renaty i Marty:
Blog parentingowy

Wywoływanie porodu nie takie straszne

Artykuł nadesłała: Honorata (mama Krzysia)

Wywoływanie porodu to coś, czego bałam się strasznie przez całą ciążę, mimo że podczas USG połówkowego okazało się, że istnieje ryzyko cesarki. Również po kilku godzinach od podpięcia kroplówki miałam już jechać na salę zabiegową, ale dosłownie w ostatniej chwili okazało się, że jednak wszystko jest OK. Wywoływania bałam się przez to, jak opisywała swój poród moja mama, a także przez artykuły w gazetach i w sieci. Ponoć wywoływany poród bardziej boli i jest dłuższy, jednak w moim przypadku tak nie było, więc faktycznie nie ma sensu nastawiać się na najgorsze.

Kroplówkę z oksytocyną dostałam z samego rana, ale zanim akcja się rozkręciła, trochę czasu minęło. Oksytocyna wywołała skurcze, które z czasem nabrały mocy i regularności. Później dostałam znieczulenie zewnątrzoponowe, dzięki któremu kompletnie nie odczuwałam bólu. Gdybym wiedziała, że tak to będzie wyglądało, nie obawiałabym się w ogóle porodu.

Komentarze

Dodaj komentarz

 

Polecane książki

W oczekiwaniu na dziecko
Gry i zabawy dla dzieci

Nasz FanPage