Twoje 9 miesięcy

Przyjaciele

Blog Renaty i Marty:
Blog parentingowy

Powrót do pracy po urlopie macierzyńskim

W kolejnych artykułach zajmiemy się formalnymi kwestiami związanymi z urlopem macierzyńskim, wychowawczym i wszystkim, co z nimi związane. Zaczniemy jednak od końca, tj. od momentu kiedy młoda mama chce już wrócić na rynek pracy, ale los jej nie sprzyja. Zdarzają się bowiem sytuacje, w których:

  • mama musi zostać w domu ze względu na chorobę dziecka, ale sytuacja finansowa zmusza ją do podreperowania budżetu;

  • samotna mama obawia się podjąć pracy na pełny etat tuż po zapisaniu dziecka do żłobka ze względu na wysokie ryzyko częstych infekcji, które wiązałyby się z częstymi zwolnieniami lekarskimi już w pierwszych miesiącach pracy;

  • mama już podjęła się kiepsko płatnego zlecenia i szuka możliwości dorobienia.

Tutaj z pomocą przychodzi nam internet, który daje nam sporo możliwości. Nie, nie chcę tu pisać o łatwym zarobku bez wychodzenia z domu, przez wypełnianie ankiet, otwieranie maili czy inne „łatwe” metody reklamowane pod hasłem „Zarabiaj 4 tys. bez wychodzenia z domu”.

Chcę napisać o zleceniach, w których trzeba się wykazać cierpliwością i zaangażowaniem bez gwarancji wysokich zarobków na początku, ale przy odrobinie szczęścia może to być zajęcie, które w widoczny sposób poprawi grubość naszego portfela. Poniżej znajduje się kilka przykładów usług związanych z prowadzeniem stron internetowych, przy których większość z nas mogłaby sprawdzić swoje umiejętności.

  • redagowanie portali tematycznych – na pewno czytujesz portale z tematyki, która Cię pasjonuje i na której się znasz. Odwiedź kilka najbardziej popularnych stron tego typu i przejdź do zakładki „O nas” lub „Kontakt” w celu znalezienia informacji o składzie redakcji. Czy są to osoby ze zbliżonymi kwalifikacjami do Twoich? Jeśli tak, skontaktuj się z właścicielem serwisu z zapytaniem o możliwość nawiązania współpracy. Część serwisów zatrudnia redaktorów odpłatnie (to głównie na nie będziesz liczyć), z kolei te mniejsze skupiają pasjonatów, którzy nie otrzymują z tego tytułu żadnych korzyści finansowych, ale zyskują coś innego – renomę, rozpoznawalność ich nazwiska, która może im w przyszłości zwiększyć szansę na zatrudnienie;

  • świadczenie ogólnych usług copywritingowych – mam tu na myśli pisanie na zamówienie tekstów z różnych dziedzin, niekoniecznie tych, na których doskonale się znasz. Niektóre serwisy internetowe potrzebują dość ogólnych tekstów bazujących na informacjach dostępnych w książkach czy internecie. Sama współpracuję z copywriterami, którzy przesyłają teksty na moje blogi. Tekst u osoby, która nie specjalizuje się w konkretnej tematyce, ale świadczy ogólnotematyczne usługi copywritingowe, może kosztować do 40 zł i zazwyczaj dotyczy to dość krótkich tekstów na ok. 2-3 tys. znaków. Trafiają się także znacznie niższe stawki (nawet 5 zł za 1000 znaków za bardzo proste teksty), jednak początkowo warto przymknąć na nie oko, jeśli jest szansa, że firma taka poleci nam kilku innych i dzięki temu zdobędziemy nowych klientów. Nawet przy tak niskiej stawce za 1 tekst, w ciągu godziny napiszesz ich kilka i łączna kwota będzie już bardziej rozsądna. Poza tym, jeśli dysponujesz chociaż kilkoma wolnymi godzinami dziennie, to lepiej zarobić w tym czasie chociaż kilka groszy i stopniowo nabierać doświadczenia, niż nie robić nic oprócz zamartwiania się swoją słabą sytuacją finansową. Wracając do stawek, teksty zamówione u osób z doświadczeniem zawodowym w danej tematyce będą mocno odbiegać od wspomnianych przeze mnie stawek, bo będzie to nawet kilkaset zł za tekst na 6-8 tys. znaków i jak widać, zazwyczaj są one bardziej obszerne. Aby zacząć świadczyć takie usługi, warto opublikować w internecie kilka swoich tekstów, aby mieć co pokazać. To może być nasz nowo założony blog, ale też tzw. serwisy dziennikarstwa obywatelskiego jak np. Artelis.pl. Poza tym, świadczenie usług copywritingowych jest możliwe przez serwis https://www.textbookers.com/ - jedną grupą użytkowników są tutaj zleceniodawcy, a drugą – copywriterzy. Każdego dnia w serwisie pojawiają się nowe zlecenia – w większości przypadków decyduje kolejność zgłoszeń, czyli trzeba jak najszybciej zgłosić się do wykonania danego zlecenia. Istnieje też możliwość wskazania przez zleceniodawcę, któremu copywiterowi zleca dany tekst. Zgłoszenie swojej kandydatury jest możliwe pod adresem https://www.textbookers.com/dla-copywriterow PS Ten tekst ma ponad 9 tys. znaków i został napisany w ok. 1,5 godziny. Gdybym pisała go na zlecenie, nawet przy stawce 5 zł za 1000 znaków miałabym z tego 45 zł ;)

  • zarabianie na aktywności na forach i blogach – mówiąc wprost, chodzi o pisanie postów na forach i komentarzy na blogach, w których zachęca się do dyskusji o wskazanej marce czy serwisie internetowym. Nie, nie chodzi o podszywanie się pod klientów i pisanie fałszywych rekomendacji, bo to z tym jest mylony marketing szeptany, o którym tu mowa. Dla przykładu, jeśli zleceniodawcą będzie sklep z produktami dla niemowląt, może Ci zaproponować testowanie ich produktów i opłacić Twój czas poświęcony na dzielenie się swoją opinią o nich, co można zrealizować np. za pośrednictwem serwisu http://www.brandle.pl/ (na stronie http://www.brandle.pl/agenci.html możesz się zarejestrować jako wykonawca takich kampanii). Innym rodzajem kampanii może być kampania czysto informacyjna, w której wypowiadasz się oficjalnie w imieniu zleceniodawcy i udzielasz porad, odsyłając m.in. do strony zleceniodawcy – jeśli np. na forum znajduje się wątek dotyczący problemów z karmieniem piersią, a w serwisie Twojego zleceniodawcy znajduje się materiał na ten temat, powinnaś zawrzeć w poście najważniejsze informacje i odesłać do artykułu po szczegóły;

  • zarabianie na własnym blogu – każda młoda mama ma z pewnością sporo do powiedzenia w kwestii wychowania czy żywienia swojej pociechy. Te spośród nas, które mają lekkie pióro, mogą w dowolnej chwili założyć bloga i zacząć opisywać na nim sposoby rozwiązywania problemów. Wystarczy spojrzeć na tę stronę – to nie jest blog w formie pamiętnika z tego, co robiłam danego dnia. Bliżej mu do przeciętnego serwisu internetowego skupionego wokół tematyki ciąży i opieki nad niemowlętami. Taki serwis może stworzyć każda z nas – wystarczy założenie darmowego bloga na https://wordpress.com/ - w pustym polu wpisujemy nazwę bloga, klikamy „Create website” i postępujemy zgodnie z dalszymi instrukcjami, aby po 5 minutach być w stanie opublikować swój pierwszy wpis. Wiedza techniczna na temat tworzenia stron nie jest wymagana, bo w serwisie jest dostępny prosty edytor tekstu. Jak można zarabiać na własnej stronie? Zacząć należałoby od tego, że o jakichkolwiek zarobkach można myśleć dopiero po uzyskaniu sensownej ilości odwiedzin. Z doświadczenia wiem jednak, że reklamy typu Google AdSense można zainstalować nawet mając dosłownie 200-300 odwiedzin dziennie, aczkolwiek miesięcznie nie będzie z tego kokosów. Jeśli jednak połączysz to np. z zarabianiem na pisaniu tekstów czy aktywnością na forach, łącznie może się z tego uzbierać całkiem ciekawa sumka. Inną formą reklamy od wspomnianego Google AdSense, jest samodzielne szukanie reklamodawców przez zamieszczenie oferty reklamowej na stronie, np. dotyczącej emisji bannerów – do tego również przyda się spora oglądalność. Aby trafić do szerszego grona reklamodawców, warto zarejestrować się w serwisie https://www.whitepress.pl/ - jedną grupą są reklamodawcy szukający powierzchni reklamowej, a drugą grupą są wydawcy, czyli właściciele stron. W tym przypadku jednak współpraca dotyczy wyłącznie publikacji artykułów sponsorowanych, czyli albo tekstów wprost reklamujących dany produkt czy stronę internetową, albo tekstów w formie informacyjnej, ale zawierającej wzmiankę o innym serwisie. Koszt jest tutaj bardzo różny, bo od kilkudziesięciu do nawet kilku tysięcy zł, jednak te najwyższe stawki dotyczą tekstów na najpopularniejszych portalach, podczas gdy przeciętny blogger zazwyczaj ustawia stawkę w okolicach 50-150 zł za publikację 1 tekstu. Aby dołączyć do grona wydawców, konieczne jest posiadanie statystyk odwiedzin (WordPress powinien je mieć automatycznie zainstalowane);

  • świadczenie usług doradczych – dotyczy to osób mocno wyspecjalizowanych w swojej branży, które są w stanie doradzać w danej dziedzinie. Usługi takie można prowadzić mailowo, przez skype lub telefon, a ich koszt w branży, którą się zajmuję, waha się od 150 do 300 zł za 1 godzinę w przypadku konsultacji mailowych. W przypadku dobrej znajomości języków obcych lub jakichkolwiek innych przedmiotów szkolnych, można do tego dodać także prowadzenie korepetycji – albo przez skype, albo w domu, jeśli maluszek na to pozwala. To z kolei koszt średnio 25 do 30 zł za 1 godzinę. Aczkolwiek w tym przypadku odchodzimy już od tematów związanych z prowadzeniem stron internetowych.

Jak widzicie, możliwości dorobienia jest sporo i to tylko w tej jednej branży. Nie są to jednak zlecenia, które szybko przynoszą wysokie zarobki, chociaż wszystko zależy od doświadczenia, a w przypadku zarabiania na własnych stronach – od ich popularności. To głównie one kształtują poziom zarobków, który w najlepszym przypadku może dać nam możliwość założenia własnej działalności gospodarczej i skupienia się tylko na 1 z wybranych przez nas usług.

A tych, którzy marzą już o wycieczce do ciepłych krajów, zachęcamy do relacji z wycieczki do cudnego miejsca, jakim są Pompeje.

Komentarze

Dodaj komentarz

 

Polecane książki

W oczekiwaniu na dziecko
Gry i zabawy dla dzieci

Nasz FanPage